• Licówki
  • Warszawa
  • 4 miesiące

63 nowych pacjentów na licówki w 4 miesiące

Wieloprofilowa klinika medyczna w Warszawie z ponad 30-letnią historią. Dwie lokalizacje, kilkanaście specjalizacji obok stomatologii - okulistyka, ginekologia, medycyna estetyczna. Przez 4 miesiące prowadziliśmy dla niej kampanię tylko na licówki, najdroższy zabieg estetyczny w stomatologii - 63 pacjentów umówionych na leczenie przy 20 200 zł budżetu, średnio 320 zł za pacjenta.

63 nowych pacjentów na licówki w 4 miesiące
Wynik w pięciu liczbach
Wypełnienia formularza
370

kontakty do potencjalnych pacjentów

Koszt wypełnienia formularza
55 zł
Konwersja na umówione leczenie
17%

standard rynkowy 5-15%

Pacjenci umówieni na leczenie
63
Koszt pacjenta umówionego
320 zł
01 / Wyzwanie

Słabe kontakty z reklam

Klinika prowadziła wcześniej reklamy na Facebooku, Instagramie i w Google przez inną agencję. Budżet był wydawany, formularze spływały - ale jakość tych kontaktów była niska. Większość osób, które wypełniły formularz, nie odbierała telefonu zwrotnego. Te, które się umówiły, często nie pojawiały się na wizycie. Recepcja traciła godziny dziennie na próby kontaktu. Klinika nie miała danych, żeby ocenić, ile z tego budżetu faktycznie się zwraca - poprzednia agencja nie śledziła, kto z reklam doszedł do fotela. Klinika potrzebowała dwóch rzeczy naraz: lepszej jakości kontaktów - czyli osób, które naprawdę chcą się umówić na licówki, nie tylko klikają. I systemu, który pokazuje czarno na białym, ile z budżetu się zwraca.

02 / Co wprowadziliśmy

Cztery elementy, które razem dały wynik

Cztery elementy, które razem dały dwukrotnie wyższą konwersję na fotel niż średnia rynkowa.

01

Reklama tylko pod licówki, nie pod całą klinikę

Cały budżet poszedł na jeden zabieg - licówki. Bez reklam ortodoncji, implantów, higienizacji w tym samym czasie. Pacjent, który klika reklamę o licówkach, robi to świadomie. Recepcja, która oddzwania, rozmawia z osobą gotową umówić się na ten zabieg. Dla tej kliniki to była kluczowa zmiana - wcześniej recepcja często trafiała na ludzi, którzy nie odbierali telefonu albo nie pamiętali, na co klikali.
02

Wideo z aktorami pokazujące efekt

Krótkie nagrania (15-30 sekund) z aktorami opowiadającymi historię - np. "chciałam mieć równe, białe zęby, zrobiłam licówki". Reklama wygląda jak rekomendacja od pacjenta, nie jak reklama kliniki. Przy licówkach dodatkowo pokazujemy efekt: zdjęcia przed i po, transformacja uśmiechu. Pacjent licówkowy musi zobaczyć, jak to wygląda po zabiegu, zanim w ogóle zostawi kontakt - to drogi zabieg, sama nazwa to za mało. W ciągu 4 miesięcy testowaliśmy kilkanaście wariantów. Każdą reklamę testowaliśmy 7-14 dni - jeśli w tym czasie jedno zgłoszenie (czyli wypełnienie formularza na stronie zabiegowej) kosztowało więcej niż 80 zł, reklamę wyłączaliśmy. Najlepsza reklama wygenerowała 124 zgłoszenia po 51 zł - 1/3 wszystkich kontaktów z 4 miesięcy.
03

Strona zabiegowa z pełnymi informacjami

Każda reklama prowadziła na osobną stronę poświęconą tylko licówkom. Przy licówkach strona zabiegowa musi dać więcej niż przy tańszych zabiegach: - Zdjęcia przed i po z konkretnymi przypadkami. - Profile lekarzy ze specjalizacją w licówkach. - Opinie z Google. - Ceny i proces krok po kroku. - Odpowiedzi na typowe pytania (czy boli, ile trwa, jak długo wytrzymują). Pacjent licówkowy nie zostawia kontaktu na podstawie samego nagłówka. To drogi zabieg - kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy zł - i decyzja zapada tygodniami. Strona musi go przekonać, że ta klinika to dobry wybór, zanim w ogóle zadzwoni recepcja. Po wypełnieniu formularza pacjent dostaje SMS z potwierdzeniem, recepcja widzi powiadomienie od razu, telefon zwrotny idzie w ciągu kilkunastu minut. Przy drogim zabiegu szybkość kontaktu ma duże znaczenie - po kilku dniach ciszy pacjent zaczyna zapominać, dlaczego klikał.
04

System do zarządzania pacjentami z reklam

To system, w którym Twoja recepcja widzi wszystkie zgłoszenia z reklam w jednym miejscu - kto, kiedy, na jaki zabieg, czy odebrał telefon, czy umówił się, czy przyszedł. To było kluczowe dla tej kliniki, która miała dwa konkretne problemy z poprzedniej agencji. Pierwszy: brak danych. Nie wiadomo było, ile zgłoszeń kończy się wizytą, ile leczeniem. System rozwiązał to natychmiast - każdy formularz jest połączony z kalendarzem wizyt i decyzją o leczeniu. Drugi: słaba jakość kontaktów. Reklamy generowały kliknięcia, ale większość pacjentów nie odbierała telefonu zwrotnego. Z systemem widać dokładnie, które reklamy generują kontakty, które realnie się umawiają, a które tylko kliknięcia - dzięki temu budżet idzie tam, gdzie naprawdę działa. Klinika ma dwie lokalizacje w Warszawie. System kieruje każde zgłoszenie do recepcji właściwej lokalizacji (na podstawie dzielnicy pacjenta lub jego preferencji w formularzu). Bez tego pacjent dzwoni do jednej recepcji, terminu nie ma, recepcja przepina go do drugiej - i połowa rezygnuje gdzieś po drodze. Licówki to decyzja na tygodnie, więc mierzymy nie tylko "wizytę", ale "umówienie się na leczenie" - moment, w którym pacjent mówi "robię to". 17% zgłoszeń kończyło się umówieniem leczenia, powyżej średniej rynkowej (5-15%).
03 / Wyniki

4 miesiące stabilnego dopływu

MetrykaŚrednio / miesiąc4 miesiące łącznie
Wydatek na reklamy5 050 zł20 193 zł
Zgłoszenia z formularza93370
Pacjenci umówieni na leczenie1663
Koszt zgłoszenia55 zł55 zł
Koszt pozyskania pacjenta320 zł320 zł
Kontakt

Porozmawiajmy o Twojej klinice

30 minut rozmowy. Pokażemy co możemy zrobić konkretnie dla Ciebie. Bez zobowiązań.